Śpiący rycerz w Tatrach | wystawa | Bydgoszcz(…) Pomysł wystawy może wydawać się nieco karkołomnym. Prezentację wierszy twórcy z szacunkiem odnoszącym się do tradycji, mówiącego wyrazistym i odrębnym głosem o teraźniejszości, połączyliśmy ze starymi kartkami pocztowymi, wizualnym przekazem kultury masowej, czasów, kiedy korespondencja znaczona była pięknym charakterem odręcznego pisma.

Cóż może wyniknąć z takiego mariażu? Zestawienie dwóch optyk (wizualnej i poetyckiej), które dzieli okres około stu lat jest zaskakujące, ale pewnie dlatego warte podjętego ryzyka. Różne czasy i rzeczywistości oświetla ten sam promień patriotyzmu.
Żyjemy w medialnej powodzi informacyjnej. Poziom manipulacji przekazem treści jest zatrważający. A jednak wciąż trwa tęsknota za tym, co wzniosłe, wspaniałe i piękne. Potrzeba tradycyjnego antidotum na współczesny relatywizm jest niezbędna. Jakże ważne jest, by takie słowo, jak „Ojczyzna” łączyło, a nie dzieliło. Dlatego warto zastanowić się nad rozumieniem wspólnoty narodowej czasów zaborów, okresu międzywojennego i jej współczesną percepcją? Czy te dwie perspektywy przeżywania patriotyzmu coś łączy? A jeżeli tak, to co z tego wynika?
W okresie średniowiecza istotną rolę w przekazie treści religijnych odgrywała biblia pauperum. Podobnie na początku XX wieku w naszyj ojczyźnie ważnym przekazem treści narodowo-patriotycznych i religijnych stały się pocztówki. Niezależnie od zróżnicowanego poziomu artystycznego kartek, łączy je wspólna idea „ku pokrzepieniu serc”. Epatowanie scenami przywołującymi wielkie wydarzenia z historii Polski krzewiło nadzieję i działało edukacyjnie. Przekaz pocztówkowych obrazów stanowił osobliwą lekcję historii, inną od tej zawartej w podręcznikach. Jest tu wiele ukrytych znaczeń zawartych i w alegorii i w historycznej metaforze. Batalistyczne obrazy przywołujące chwile triumfu, jak również tragiczne sceny z upadków powstań. Treści są często przesycone ludową obyczajowością, religijnym zawierzeniem czy narodową wzniosłością. Jest tu również miejsce na dowcip a także na dosłowność, która nie wymaga już narracji. Wszystko to zdaje się być komentarzem do codziennego życia i podpowiedzią, jak przetrwać czas uciski i niewoli czy też jak dzielić się radością z odzyskanej niepodległości. Można śmiało powiedzieć, że w tych kartkach pocztowych drzemał duch narodu.
Widokówki wędrowały po obszarze trzech zaborów, zwiastując jedność wspólnoty Ojczyzny. Przesyłane przy różnych okazjach działały jak barometr nastrojów i oczekiwań społecznych. Zawarta w nich pamięć zbiorowa była nie do okiełznania przez zaborców. Kartki świąteczne i noworoczne uczyły postawy szacunku i poświęcenia, utrwalając znaczenie tradycji. Budzenie ducha wolnościowego i satyra skierowana przeciwko zaborcom stawały się „orężem” w walce z uciskiem i niesprawiedliwością. Po 1918 roku pojawiły się historyczne godła i portrety twórców państwowej niepodległości. Na wielu pocztówkach reprodukowane były obrazy wielkich artystów: Artura Grottgera, Jana Matejki, Jacka Malczewskiego, Piotra Stachiewicza czy Wojciecha, Jerzego i Juliusza Kossaków. Cytowano też utwory: Marii Konopnickiej, Elizy Orzeszkowej, Henryka Sienkiewicza czy Władysława Bełzy. Naturalnym stało się epatowanie szczytnymi hasłami. Pojawiały się też fragmenty pieśni z zapisem nutowym. Przekaz musiał być pobudzający i nośny. Sztuka użytkowa stała się emisariuszem w służbie społeczno-narodowej. Jakże pięknie tę podniosłość towarzyszącą odrodzeniu państwa ujął Leopolda Staffa: Polsko, nie jesteś ty już niewolnicą! /Lecz czymś największym, czym być można: Sobą!
Dziś te pożółkłe kartki pocztowe są świadectwem zmagań wolnościowych i euforii z odzyskanej niepodległości. Ich ojczyźniany patos oddaje ducha epoki. Zestawione razem mogą stać się piękną sentymentalną podróżą z wyraźnie wyczuwalnym tętnem niepodległościowych dążeń. Warto zastanowić się, co one dziś dla nas znaczą? Czy można identyfikować się z ich treściami? Może to już tylko niemy ślad historii? Jestem jednak przekonany, że kryje się w nich coś znacznie więcej. Warto przypomnieć tu, jakże aktualną dziś wypowiedź Józefa Piłsudskiego: „Naród, który traci pamięć przestaje być narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmującym dane terytorium”.
Dwie patriotyczne optyki – zawarte w poezji i wystawie – połączy „dialog”. Dzieli je cały wiek, ale łączy poczucie więzi społecznej, wspólnoty kulturowej i duchowej. Obie te narracje wyrastają z historycznej tradycji kształtującej polską tożsamość. Bywa, że duma spotyka się z goryczą. Niezależnie od tego czy słowo „Ojczyzna” jest tu wypowiadane wprost, czy domyślnie, ale zawsze z szacunkiem.
Zmieniają się czasy, zmienia się też społeczeństwo. Czy zmienia się rozumienie patriotyzmu? Ekspozycja patriotycznych pocztówek z kolekcji Wojciecha Banacha zestawiona z jego wierszami może sprawić, że poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie będzie niepokoić i zmuszać do zadumy. Trzeba jednak pamiętać, że każdy ma prawo odpowiedzieć inaczej. Może właśnie w tej różnorodności zawiera się fenomen poczucia wspólnoty? W bogactwie poglądów jest coś ważniejszego. Coś, co łączy ponad podziałami. Chyba tak właśnie należy rozumieć słowo Ojczyzna.
Jacek Soliński

Miejsce: Galeria Autorska Jan Kaja, Jacek Soliński
Czas: 3.01.2019 - 31.01.2019

Zobacz również:

--> Bieżące wystawy w Bydgoszczy

--> Muzea i Galerie w Bydgoszczy